Kto widzi Twoje wpisy o cyklu
Nie „dbamy o Twoją prywatność”, tylko lista: Ty, my, Supabase, Qonversion, Apple i Google — kto co widzi i jak długo to jest przechowywane.

W skrócie
- Użyteczna odpowiedź na pytanie o prywatność to lista stron z poziomem dostępu każdej z nich, a nie deklaracja szacunku dla prywatności.
- Ty widzisz wpisy w całości; my nie widzimy ich wcale, bo klucz zostaje na Twoim urządzeniu. Baza nie wchodzi też do kopii zapasowych systemu.
- Supabase (UE, Irlandia) działa jako podmiot przetwarzający na nasze polecenie i widzi wyłącznie metadane; Qonversion widzi status subskrypcji i nie dostaje danych o zdrowiu.
- Każdy okres przechowywania nazwany jest razem z przyczyną: kopia w chmurze — dopóki istnieje konto, usunięty wpis — do 90 dni, opinia — 90 dni.
- Z poprzedniej wersji polityki usunięto punkt o „zanonimizowanej analityce”, a przyczyna nazwana jest w samym dokumencie: był nieprawdą.
Lista, a nie obietnica
Najbardziej użyteczna odpowiedź na to pytanie to nie „dbamy o Twoją prywatność”, tylko lista: kto dokładnie, co dokładnie widzi i w jakich okolicznościach. Poniżej taka lista, a każdy jej wiersz można sprawdzić w polityce prywatności, a nie tylko w tym artykule.
Format jest wybrany świadomie. „Szanujemy Twoją prywatność” to zdanie, którego nie da się ani potwierdzić, ani obalić. „Supabase widzi czas zmiany wpisu, ale nie jego treść” — da się: albo odpowiada architekturze, albo nie.
Ty
W całości. Lokalna baza na telefonie jest zaszyfrowana, ale klucz leży w bezpiecznym magazynie systemu właśnie Twojego urządzenia — czyli aplikacja otwiera wpisy dla Ciebie i dla nikogo innego.
Jeśli włączyłaś kod PIN, dochodzi jeszcze jedna warstwa: bez niego aplikacja nie otworzy się nawet na odblokowanym telefonie. To ochrona nie przed serwerem, tylko przed sytuacją, w której telefon na kilka minut trafił w cudze ręce.
My
Wpisów — nie. Nie dlatego, że obiecujemy nie czytać, tylko dlatego, że nie mamy klucza: wpis szyfrowany jest na telefonie, zanim cokolwiek pójdzie do sieci.
Co naprawdę widzimy, jeśli włączyłaś kopię w chmurze:
- czas ostatniej zmiany każdego wpisu;
- ich liczbę;
- czy włączyłaś logowanie kodem PIN albo biometrią.
Obecność pliku w magazynie zdjęć dziennika ujawnia sam fakt, że prowadzisz dziennik ciąży — treść pozostaje szyfrogramem.
I jeszcze jedno, co należy do tej listy, choć metadanymi nie jest: treść opinii. Jeśli wysyłasz opinię z aplikacji, trafia do nas jawnie i ją czytamy — w odróżnieniu od wpisów nie jest zaszyfrowana. Właśnie dlatego formularz celowo nie zbiera ani trybu aplikacji, ani ekranu, z którego piszesz, i właśnie dlatego prosimy, żeby nie pisać w opinii o zdrowiu. Przechowywana 90 dni, potem usuwana automatycznie.
To nazywa się metadanymi i zwykle właśnie o nich się milczy. My je nazywamy, bo lista, w której czegoś brakuje, jest gorsza od braku listy: tworzy wrażenie kompletności.
Supabase
Baza danych, magazyn plików i uwierzytelnianie. Projekt umieszczony w Unii Europejskiej, region Irlandia. Supabase widzi dokładnie to samo, co opisano wyżej, i działa jako podmiot przetwarzający na nasze polecenie — nie jako odrębny administrator danych.
Różnica między „podmiotem przetwarzającym” a „administratorem” nie jest tu formalnością — to dwa różne statusy w RODO i polityka posługuje się dokładnie tymi słowami. Podmiot przetwarzający może robić z danymi wyłącznie to, co zlecono mu umową, i nie ma prawa używać ich dla siebie. Administrator ma własną podstawę prawną i własne cele — i dokładnie tak w większości aplikacji opisane są sieci reklamowe.
Qonversion
Ustala, czy Twoja subskrypcja Kvit+ jest aktywna. Otrzymuje identyfikatory techniczne i dane o zakupie. Danych o zdrowiu nie otrzymuje.
To typowe miejsce wycieku w aplikacjach o zdrowiu: usługę subskrypcyjną wbudowuje się tak, że przy okazji widzi zdarzenia wewnątrz aplikacji. Tutaj granica przebiega po jednej linii — subskrypcja osobno, wpisy osobno.
Apple i Google
Realizują płatność i zarządzają subskrypcją. W zakresie tych operacji działają jako odrębni administratorzy danych, według własnych polityk: my nie widzimy numeru Twojej karty, a oni nie widzą Twoich wpisów.
Google (Firebase) i Cloudflare
Ci dwaj są na liście nie dlatego, że widzą dużo, tylko dlatego, że lista musi być kompletna.
Google (Firebase) — biblioteka w aplikacji, potrzebna do powiadomień. Gdy powiadomienia są włączone, Google otrzymuje techniczny identyfikator instalacji i token urządzenia, żeby je dostarczyć. Nie ma w tym danych o zdrowiu.
Cloudflare — hostuje strony na kvitcare.com: ten artykuł, politykę, regulamin, stronę usunięcia konta. Widzi Twój adres IP i techniczne dane żądania, gdy otwierasz stronę — i nic z aplikacji.
Kto NIE widzi nic
Ta lista jest krótsza, ale ważniejsza, bo właśnie tu w większości aplikacji znajdują się pozycje, których być nie powinno:
- sieci reklamowe — w aplikacji ich nie ma;
- brokerzy danych — dane nie są sprzedawane ani przekazywane;
- usługi analityki zachowań — ani jednego narzędzia w aplikacji;
- ubezpieczyciele, pracodawcy, ktokolwiek trzeci — dane do nich nie trafiają, bo nie trafiają nigdzie poza powyższą listę.
Twój telefon a kopie zapasowe systemu
Pytanie, które pada często: czy wpisy nie trafiają do kopii zapasowej telefonu, gdzie obowiązują już zasady Apple i Google, a nie nasze.
Nie. Lokalna baza leży w piaskownicy aplikacji, więc inne aplikacje na telefonie do niej nie sięgną — i celowo nie wchodzi do kopii zapasowych systemu: na iOS pliki bazy są oznaczone jako wyłączone z iCloud, a na Androidzie aplikacja w ogóle nie bierze udziału w tworzeniu kopii. Zapisano to w punkcie 3.1 polityki, nie tylko tutaj.
Czyli kopia zapasowa Twojego telefonu w iCloud albo Google One nie zabiera ze sobą Twoich wpisów. Co zabiera z telefonu poza tym, to sprawa między Tobą a Apple lub Google i rozstrzyga się w ustawieniach systemu. Ale wpisów tam nie ma.
Jak długo to żyje
- Wpisy na telefonie — dopóki ich nie usuniesz albo nie usuniesz aplikacji.
- Kopia w chmurze — dopóki istnieje konto. Usunięty wpis znika z aplikacji od razu, a z serwera kasowany jest ostatecznie nie później niż w ciągu 90 dni: ten termin potrzebny jest po to, żeby usunięcie dotarło do Twoich innych urządzeń.
- Zgłoszenie z formularza opinii — 90 dni, potem usuwane automatycznie.
- Konto — dopóki go nie usuniesz.
Terminów „na wszelki wypadek” nie ma. Każdy termin na liście ma przyczynę, a przyczyna nazwana jest obok niego.
Co możesz zrobić od razu
Prawa z RODO brzmią abstrakcyjnie, dopóki nie powie się, którym przyciskiem się je realizuje. Oto te przyciski.
- Pobrać swoje dane. Eksport wykonujesz w aplikacji — i musi tak być: tylko Twoje urządzenie ma klucz, więc tylko ono potrafi zamienić wpisy z powrotem w czytelny tekst.
- Usunąć wszystko. Strona usunięcia konta działa bez instalowania aplikacji — właśnie dlatego istnieje osobno.
- Wyłączyć chmurę. Kopia w chmurze jest opcjonalna. Bez niej aplikacja działa w pełni, a na serwerze nie zostają nawet metadane.
- Zapytać. support@drivecode.ai to ten sam kontakt, który polityka prywatności wskazuje dla żądań z art. 15–22 RODO, a nie osobny adres do listów.
Czego nie ma
To także lista, a nie nastrój:
- nie ma analityki zachowań — ani własnej, ani cudzej, ani jednego narzędzia w aplikacji;
- nie ma reklam ani bibliotek reklamowych;
- dane nie są sprzedawane ani przekazywane brokerom danych;
- nie ma śledzenia między aplikacjami i stronami;
- nie ma zautomatyzowanych decyzji wywołujących wobec Ciebie skutki prawne — prognoza cyklu to informacja dla Ciebie, a nie decyzja o Tobie.
Jeden wiersz, który usunęliśmy
W poprzedniej wersji polityki był punkt o „zanonimizowanej analityce”. Usunęliśmy go, a sama polityka mówi dlaczego: był nieprawdą.
Zostawiamy to w dokumencie, zamiast po cichu przepisywać historię. Politykę, w której nigdy nie było błędów, łatwo napisać — i właśnie dlatego jest nic niewarta. Dokument, który pokazuje własną poprawkę, daje Ci to, czego bezbłędny nie da: dowód na to, że ktoś go w ogóle czyta ponownie.
Jak sprawdzić to samo w innej aplikacji
Trzy czynności, każda po kilka minut:
- 1.Otwórz politykę prywatności i poszukaj listy podmiotów trzecich. Jeśli zamiast nazw są tam „nasi partnerzy” albo „podmioty powiązane” — lista jest otwarta i można kogoś do niej dopisać bez Twojej wiedzy.
- 2.Znajdź, co napisano o okresach przechowywania. „Tak długo, jak to konieczne” znaczy bezterminowo.
- 3.Sprawdź, czy opisano, co widać na serwerze. Jeśli o metadanych nie napisano nic, to nie znaczy, że ich nie ma.
Szerzej o architekturze, a nie o liście — w materiale Czy bezpiecznie jest prowadzić cykl w aplikacji.
Częste pytania
Jakie podmioty trzecie otrzymują dane z aplikacji Kvit?
Pięć, i punkt 4 polityki wymienia wszystkie z nazwy: Supabase (baza, magazyn i uwierzytelnianie; UE, region Irlandia — widzi wyłącznie metadane), Qonversion (status subskrypcji, bez danych o zdrowiu), Apple i Google (płatność, zarządzanie subskrypcją i logowanie), Google (Firebase) (techniczne identyfikatory instalacji i dostarczanie powiadomień) oraz Cloudflare (hosting stron kvitcare.com — widzi Twój adres IP, i nic z aplikacji).
Czy Kvit prowadzi analitykę zachowań?
W aplikacji nie: ani jednego narzędzia analitycznego czy raportującego awarie, ani własnego, ani cudzego. Nie ma też reklam ani bibliotek reklamowych, dane nie są sprzedawane ani przekazywane brokerom danych, nie ma śledzenia między aplikacjami. Strona kvitcare.com to osobna sprawa: na stronie głównej i na blogu analityka może się ładować, ale wyłącznie po Twojej wyraźnej zgodzie, a przed nią strona nie wysyła żadnego żądania do podmiotów trzecich i nie zapisuje ciasteczek. Na stronach polityki, regulaminu i usunięcia konta nie ładuje się nigdy.
Jak długo Kvit przechowuje moje dane?
Wpisy na telefonie — dopóki ich nie usuniesz albo nie usuniesz aplikacji. Kopia w chmurze — dopóki istnieje konto; usunięty wpis znika z aplikacji od razu, a z serwera kasowany jest ostatecznie nie później niż w ciągu 90 dni, żeby usunięcie dotarło do Twoich innych urządzeń. Opinia przechowywana jest 90 dni i usuwana automatycznie.
Jak zabrać albo usunąć swoje dane?
Eksport robi się z aplikacji, bo odszyfrować wpisy może tylko Twoje urządzenie. Konto można usunąć z osobnej strony serwisu, bez instalowania aplikacji. Kopii w chmurze można w ogóle nie włączać — aplikacja działa bez niej w pełni, a wtedy na serwerze nie zostają nawet metadane. Żądania z RODO przyjmuje support@drivecode.ai.
Czy ktoś widzi moje wpisy przez kopię zapasową iCloud albo Google One?
Nie. Lokalna baza leży w piaskownicy aplikacji, więc inne aplikacje na telefonie do niej nie sięgną — i celowo nie wchodzi do kopii zapasowych systemu: na iOS pliki bazy są oznaczone jako wyłączone z iCloud, a na Androidzie aplikacja w ogóle nie bierze udziału w tworzeniu kopii. Zapisano to w punkcie 3.1 polityki prywatności, nie tylko w artykule.